Mamy wakacje, więc siłą rzeczy, jest to dość często poruszany w trakcie rozmów temat. Właśnie podczas jednej z nich, usłyszałem następujący dialog:
- Ja to nie mogę mięc zwykłego urlopu, on musi być all exclusive.
- Chyba all inclusive?
- Nie ważne! Musi być hajlajf!
Ot tak, po długiej przerwie. Lekko i wakacyjnie :)




