Zrobiłem sobie z tzw. NerdTest. Tak z ciekawości. Wynik mnie przeraził:
- For Science/Math:
15% scored higher,
2% scored the same, and
83% scored lower.
- For Computers/Technology:
11% scored higher,
2% scored the same, and
87% scored lower.
-
For History/Literature:
32% scored higher,
5% scored the same, and
63% scored lower.
Moja ogólna “Nerdowość” to 80%. Zastanawiając się skąd taki wynik doszedłem do wniosku, że zaważyło na nim kilka odpowiedzi. Mianowicie:
- Na bezludną wyspę, wziałbym ze sobą Internet, a nie seks. W sumie na dłuższą metę seks się może znudzić. Internet nigdy. Pozatym to okno na świat i łączy w sobie wszystko co człowiekowi do szczęścia potrzebne od filmów po książki. Pocieszam się tym, iż nie jestem samotny: “32.2% of all test takers would choose the Internet over sex” Haha:D
- Komputer z Linuxem, a nie z Windows też pewnie podbił trochę punktów.
- Kolejną sprawą jest stare jedzenie walające się po pokoju. Co ja ta poradzę? Przecież jedzenia się nie wyrzuca! Może wreszcie samo sobie pójdzie?
- “Are you currently in the middle of reading a 300+ page book?” – jasne, że tak. Nawet trzech:) I kojarze ze dwieście osób co robi to co ja:]
Dlaczego smucę się, że jestem nerdem? Zapraszam na googla. Już wiecie dlaczego? Pozdrawiam wszystkich normalnych…




