Archiwum z grudzień, 2008

h1

Sylwester 2008 – wyjazd

grudzień 29, 2008

Jutro jedziemy na Sylwestra do Rabki-Zdrój, więc nie będę miał dostępu do internetu. Relację z imprezy postaram się napisać jak najszybciej. Oczywiście, jeśli w międzyczasie nie zamarznę, ponieważ w tym kurorcie temperatura w dzień wynosi -10C, a wieczorem na stoku nawet do -15C. Od tego mrozu i wiatru, będę miał osmaganą twarz, prawie jak Azja Tuhajbejowicz. Teraz, to już nie wiem jak dam radę oganiać się od takich rzesz fanek.

Udanego Sylwestra Życzę!

h1

Cmentarne Odpady

grudzień 25, 2008

Będąc w Wigilię na Ostrowieckim cmentarzu udałem się w stronę pojemnika na śmieci, wyrzucić wypalone wkłady. Patrzę, stoją dwa. Pomyślałem sobie – ekologia dopadła już nawet cmentarze, pewnie jeden na szkło, drugi na resztę. Podział był troszkę inny. Zwykły kubeł na śmieci, oraz pojemnik z siatki na “ODPADY ZIELONE”. Zaglądam do pojemnika na odpady zielone, a tam o dziwo, nie było gałęzi, stroików itp, tylko dosłownie “zielone”: zielone butelki, zielona reklamówka, zielone świeczki, nawet zielony wieniec się trafił (z plastiku). I teraz nie wiem czy ludzie są na tyle głupi, że nie rozumieją pojęcia “odpady zielone”, czy to może wrodzona przekora Polaków, której ja nie zrozumiałem?

h1

No to Święta

grudzień 24, 2008

Mało czasu. Po prostu mało czasu i powolny komputer, dla którego więcej niż dwie zakładki w Operze stanowią problem, nie mówiąc już o płynnym udźwignięciu skryptu WordPress’a. Dlatego właśnie wpisy przez święta będą rzadsze.

W tym miejscu chciałem Wam wszystkim złożyć życzenia:

Ciepłych i szczęśliwych Świąt, spędzonych w rodzinnej atmosferze, szampańskiej zabawy sylwestrowej, miłości drugiej osoby, w tym czasie cudów – życzę ja, Wasz Michaś.

h1

How nerd am I?

grudzień 16, 2008

Zrobiłem sobie z tzw. NerdTest. Tak z ciekawości. Wynik mnie przeraził:

  • For Science/Math:
    15% scored higher,
    2% scored the same, and
    83% scored lower.
  • For Computers/Technology:
    11% scored higher,
    2% scored the same, and
    87% scored lower.
  • For History/Literature:
    32% scored higher,
    5% scored the same, and
    63% scored lower.

Moja ogólna “Nerdowość” to 80%. Zastanawiając się skąd taki wynik doszedłem do wniosku, że zaważyło na nim kilka odpowiedzi. Mianowicie:

  1. Na bezludną wyspę, wziałbym ze sobą Internet, a nie seks. W sumie na dłuższą metę seks się może znudzić. Internet nigdy. Pozatym to okno na świat i łączy w sobie wszystko co człowiekowi do szczęścia potrzebne od filmów po książki. Pocieszam się tym, iż nie jestem samotny: “32.2% of all test takers would choose the Internet over sex” Haha:D
  2. Komputer z Linuxem, a nie z Windows też pewnie podbił trochę punktów.
  3. Kolejną sprawą jest stare jedzenie walające się po pokoju. Co ja ta poradzę? Przecież jedzenia się nie wyrzuca! Może wreszcie samo sobie pójdzie?
  4. “Are you currently in the middle of reading a 300+ page book?” – jasne, że tak. Nawet trzech:) I kojarze ze dwieście osób co robi to co ja:]

Dlaczego smucę się, że jestem nerdem? Zapraszam na googla. Już wiecie dlaczego? Pozdrawiam wszystkich normalnych…

h1

Nowe narciochy

grudzień 15, 2008

Stałem się posiadaczem nowych nartów. Nie będę pisał o taliowaniach, długościach i innych wymiarach. No bo po co? Ważne, że są:) Mam nadzieję, że wytrzymają moje użytkowanie i nie rozlecą jak poprzednie.

Chciałbym tutaj pozdrowić wszystkich narcistów! Pozdrawiam Was – córy i syny prędkości! Niechaj słońce krasi Wasze oblicza, a wiatr smaga twarze – jakże pełne dostojeństwa!

Szuuuuuuuuuuu……

h1

Domkom śmierdzi

grudzień 14, 2008

Uwielbiam moją chrześnicę. Wysprejowała mi cały pokój jakimś odświeżaczem do kibla, tak intensywnie, że nie szło w nim oddychać.

Ja: - Po co to zrobiłaś? Przecież tu się idzie udusić!

Ona: - Przynajmniej twój pokój nie będzie śmierdział blokami!

Walka klas pełną gębą – domki kontra bloki. Jej riposta tak mnie powaliła, że nie wiedziałem co odpowiedzieć. Z tego powodu jednorodzinne wygrywa z wielorodzinnym jeden do zera.

h1

Jak znaleźć ten blog? Trzeba grzmocić 55-latki

grudzień 13, 2008

Jak łatwo się domyślić, oprócz osób, które zaglądają tutaj regularnie, pozdrawiam:), codziennie trafiają się przypadkowe wejścia z wyszukiwarek. Żeby coś odnaleźć, trzeba wiedzieć czego szukać. Proste:) Do moich ulubionych haseł, które ktoś wpisał, aby tutaj trafić należą:

  • kurwy stare 55lat – nie wnikam czego ktoś szukał wpisując te słowa w googla. Wiem natomiast, że wpisując to hasło, blog wyskakuje na 4 miejscu (czemu?!) Przegrywam jedynie z grzmocenie.pl i co najlepsze ze stroną – “Jak wystąpić z OFE”:)
  • moje święto zmarłych – nie znałem takiego pojęcia. Zalatuje mi to okultyzmem.
  • wątróbki rybne lodz – jeżeli ktoś szuka hurtowni wątróbek rybnych, chyba łatwo się domyślić, że na blogu jej nie znajdzie. Skille wyszukiwarkowe równe 0.
  • jakich słów używa inteligentna osoba – pochlebia mi to hasło, ponieważ blog wyskakuje na I-szym miejscu xD LOL
  • kochane mocherowe berety – lubię je, ale żeby odrazu kochać? Może to ta sama osoba co od tych “starych 55-latek”?
  • student medycyny madrzy sie – to moje ulubione zdanie. Przepraszam, nie miałem takiego zamiaru…

To w sumie na tyle. Jeśli wpadną mi w statystyki inne ciekawe hasła, umieszczę je w kolejnych postach. Myślę jednak, iż trzeba dać trochę czasu, aż wpisów będzie więcej, to i na bloga wpisując jakieś dziwne frazy wejść będzie łatwiej.

h1

W sprawie żony słów kilka

grudzień 12, 2008

Dziękuje Maćkowi za wsparcie mnie, kiedy twierdziłem, że urodziwa żona nie jest dobrą inwestycją na przyszłość. Jak to mawiają – “piękna żona dla kolegów”. Bilans posiadania ładnej połowicy wychodzi in minus. Więcej z tego kłopotu niż pożytku. Nie będę wchodził w szczegóły, ponieważ wystarczy kilka chwil pomyśleć i dojdziecie do podobnego wniosku co ja.

Pozdrawiam.

h1

Władek patrzaj leci mysza – ulżyj sobie, weźże kopnij!

grudzień 10, 2008

Wszystko mnie wkurza. Nie mogę się obudzić w wolny dzień o normalnej godzinie tylko muszę o 11. Śniadanie, ogarnięcie się i się robi po 12. Połowa dnia zmarnowana.

Pogoda – a co za tym idzie sylwester. Beznadzieja. Może mnie ktoś łaskawie oświeci co jest do robienia w Rabce, kiedy nie da się jeździć na nartach? Może wypowie się jakiś mieszkaniec tej miejscowości? Mi się wydaje, że nic. A picie piwa przez kilka dni w norze „Wygodzie” wcale mi się nie uśmiecha. Kto wie czy nie rozsądniejszym rozwiązaniem byłaby impreza, podobna do tej kilka lat temu „Magdalence” czy jak tam się ten lokal nazywa.

Z innych kwestii: czuję się notorycznie zmęczony i chce mi się spać. Też super. Przy takim połączeniu wydajność na pewno wzrasta. Jestem tego pewien.

Mam ochotę coś zrobić z włosami. Strzelić się na zero. Tylko wtedy na auli będę wyglądał jak idiota, a jak wiecie, ja, jak każdy normalny człowiek uwielbiam wyglądać jak idiota. To może się przefarbować – też zonk. Laski mnie znienawidzą, bo będę lepiej zrobiony niż siedemdziesiąt procent z nich. Co za syf. Już nawet właścicielem własnej głowy nie jestem. Wypożyczam ją tylko, w związku z czym nie mogę dokonywać modyfikacji na jakie mam ochotę, tylko na jakie wypada.

I ten durny Orange. XXI wiek, firma telekomunikacyjna, a oni nie mogą od trzech miesięcy załatwić nic od ręki, tylko przesłać, przefaksować, prze-ktowiecojeszcze. Żeby jeszcze robili to w miarę szybko, a ich faksy idą wolniej, niźli gdybym wysłał do centrali hobbita z kserem.

Prezenty. Jak się ma to się chce je dać jak najszybciej. Jak się nie ma to z tych całych prezentów robi się przykry obowiązek. Żebym jeszcze wiedział co komu kupić. Tylko, że ja nie mam najmniejszego pomysłu. Co gorsze? Nic nie kupić, czy kupić na szybko zapchajdziurę?

Nerwi mnie to wszystko, gdyż wszystko do dupy jest, a nie inaczej.

h1

Pracowity dzień

grudzień 8, 2008

Dziś miałem naprawdę pracowity dzień. Wróciłem z zajęć o 14, położyłem się na chwilę o 15 i obudziłem o 19. Super. Zawsze marzyłem o tak efektywynym wykorzystywaniu swojego czasu.